Wkurwia mnie dosłownie wszystko!

2008-08-05 11:52:00

Wkurwia mnie dosłownie wszystko! – chciałoby się napisać nieco brutalizując cytat z Łysiaka, który pisał: „Wkurza mnie dosłownie wszystko! Ale najbardziej wkurzają mnie Zośka i telewizja. I Zośka, i telewizja, mówią mi, że nie jestem stuprocentowym mężczyzną. Według Zośki powinienem zwolnić lub przynajmniej zastrzelić mojego szefa, a według telewizji powinienem cały czas wymierzać ciosy karate i grzać z broni maszynowej do wielu bezczelnych osób, robiąc przy tym przerwy dla akrobatycznego seksu lub dla lizania silikonu o rozmiarach piłek futbolowych. No i powinienem być kulturystą, jak ci telewizyjni mężczyźni, którzy są zawsze opaleni i uśmiechają się dwiema koliami idealnie równych, śnieżnobiałych zębów.”

A teraz jeszcze niezwykle inteligentny software mojej niezwykle inteligentnej drukarki komunikuje mi, że „zaleca się posiadanie zapasowego tonera”. Poprosiłem, żeby przypomniał mi o tym za dwa tygodnie i od razu przypomniało mi się hasło z reklam Jacka Daniela: „Jack Daniels przypomina – pij odpowiedzialnie!”. Do ów rady staram się od czasu do czasu stosować.

A wracając do tematu to wkurwia mnie, że o nowej książce Ziemkiewicza dowiaduje się z półki supermarketu. Wiadomo, że Rafał A. jest na indeksie ksiąg zakazanych michnikowszczyzny, ale jakąś zjadliwą recenzję mógłby jakiś szacowny publicysta popełnić. I w ogóle z Ziemkiewiczem to mam taki problem, że bardzo często się z nim nie zgadzam, ale talentu, złośliwości i ostrego pióra nie sposób mu odmówić. Właściwie wszyscy nadworni publicyści tzw. Salonu (na czele oczywiście z uwielbianym przeze mnie byłym posłem Unii Wolności – Mirosławem Czechem) mogą Ziemkiewiczowi buty czyścić. I polizać też je mogą, choć tego to chyba nie są godni.

A propos – Czecha. W jego wypadku to warto było przez większość życia wielbić Michnika i innych, ponad Boga Jedynego. Jak mu się łapa podwinęła i kiedy jego formacja polityczna została odesłana na śmietnik historii, i kiedy pewnie został bez środków do życia, a i bez jakiekolwiek pomysłu również, to Michnik(owszczyzna) go z chęcią przygarnęła pod swoje skrzydła. Lojalność popłaca, chciałoby się rzec. No bo co taki Czech mógłby robić, jak tylko politykowć umie? A teraz Redaktor Czech odpłaca się lojalnie produkując w Wyborczej tony papieru właściwie na każdy temat. Taki zdolniacha! Trzeba o rolnictwie – wołajcie Czecha! Gruzja w NATO – ja się nie znam woła jeden redaktor, ale ten Czech to dopiero! Zna się i chętnie napisze. I Czech pisze, a że czytać to ciężko – no trudno, zdarza się...

I jeszcze wiele rzeczy mnie wkurwia! Na ten przykład: blog.pl, ale o tym „innom razom”...

skomentuj (2)
Strona główna